Darmowe Teksty Piosenek
Teksty: |A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M|N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z|0|1|2|3|4|5|6|7|8|9
Tytuł: 5-10-15
  • Wykonawca: Pezet / Noon
  • Wyświetleń: 2393


     [Pezet]
  Wycieczka po nocnych klubach, stoi sztuka z koleżanką
  Letni upał, niezły ubaw, śmigam z pełną coli szklanką
  Dalej druga z mocną Warką, obok jeszcze cały karton
  Chce wyjść z gadką, ale słucham patrz na tamtych mają auto
  Poszła duba, nie warto, gruba małolata bluzga
  Zajebiście, kurwa, niezły towar, przydał by się jeszcze browar
  Z mózgu woda, chowam się, po co czas marnować, chyba śnię
  Tuż obok na schodach słyszę słodki śmiech
  Miła osoba, spoko biust, ma seksi usta, trafia w gusta
  Bez obaw podbijam, ładna buźka, spox makijaż, mija moment patrzę
  Kończę cole zacznę zaraz, twarz jej roześmiana
  Wypijemy za nas mała, mam hajs akurat
  Umili nas czas Black Curant, spadaj proszę
  Dla mnie dzisiaj będzie proszek lub gruda
  Chwila, chwila, kumam, spoko mała już mnie nie ma
  Ilu miało ją tego wieczoru długo by wymieniać
  
  Ref.:
  
  [Mes]
  Ej laleczko czemu to tak miało by być
  Że czuła byś wstyd gdybym chciał cię...
  Ja robię to tylko po to, bo znam się na klientkach
  I lubię na ciebie patrzeć jak jesteś uśmiechnięta x2
  
  [Pezet]
  Tydzień później ten sam scenariusz, na posadzce marmur
  Fury, cipki, w akwarium rybki
  Po kilku chwilach znam już wszystkich i mam tu cycki
  To działa na mnie jak valium, jak trzy dni w parku rozrywki
  W barku Cin-Cin, Blue Bols, jeden szybki ubot w kuchni
  Jedna laska mówi mam dziś urodziny, świeczki zdmuchnij
  Barek jest już pusty, ja chciał bym być trzeźwy
  Chce dojść do werandy, trochę się rozluźnić i orzeźwić
  Przy sangri czuje guczi enwi, to mała z przed tygodnia
  Mówi do mnie strzała, fajnie dziś wyglądasz
  O co comon zaraz, w tle gdzieś leci Letniak
  Skąd ta zmiana, jej podoba się mój dres i metka
  Śmierdzi mięta, wiesz jak by tego było mało
  Kurwa ma 14 lat, mógłbym kręcić z jej mamą
  
  Ref.
  
  [Mes]
  Pole 5-10-15, a 15-20
  Różnice 6 lat, nie mogę tego znieść jak
  Polują te siksy, klęska jak peksy, Sajgon i Bagdad
  Aśka, Zuza, Kaśka, Karolina, Magda
  Lubię twoją młodość i ten wczesny seks baby
  Lubię twój głos i twój krzyk jak West Krawen
  Zejdę na ziemię choć mówiłem tyle razy (co?)
  Problemem jest twój wiek, nie to że jesteś byle bazyl
  Azyl, jeden wieczór, dwa i dobranoc
  Jesteś za młoda jak córka Tonego Soprano
  Disco dance, piguły w klubach z koleżanką (co?)
  Takie są jak plankton, nie widzisz mnie, widzisz banknot
  Siedzę u ciebie, mówię zapnij bluzkę, popraw włosy
  Twój stary wcześniej wrócił z pracy
  Ej dobra dosyć, rzygasz po jednym piwie
  Łatwo cię upić, nie należysz do dziwek
  To raczej słaby cień grupis
  Wiem lubisz dużą prędkość jak konkord (jak co?)
  I lubisz dużo gadać jak słonko jak Max Kolonko
  Piętrowe łóżko, twoja siostra śpi na górze
  Nie śpię dziś na dole, sprawdzę jakość tych łóżek
  
  Ej laleczko czemu to tak miało by być
  Ej laleczko, zmiana
  Ej laleczko czemu to tak miało by być
  Ej laleczko
  Ej laleczko czemu to tak miało by być
  Ej laleczko, zmiana
  

szablony